Zostań superbohaterem – to wcale nie jest takie trudne!

Autor: Agnieszka Gotówka | 24.07.2017

Nauka pierwszej pomocy wcale nie musi być nudna i niezrozumiała. Już przedszkolaki chętnie poznają jej zasady i dowiadują się, jak reagować w chwili zagrożenia. Pomóżmy im w tym. Dzieci poznają świat poprzez zabawę. W ten sposób również kształtują określone postawy i zachowania. Jest to dla nich zupełnie naturalne. Warto wykorzystać to, ucząc ich zasad pierwszej pomocy i reguł poruszania się po drogach.

Pierwsza pomoc dla najmłodszych

Udzielanie pierwszej pomocy wielu z nas kojarzy z utartymi schematami, których uczono w szkole na zajęciach przysposobienia obronnego. Poszczególne jej etapy pokazywano na fotografiach w podręczniku. Nie zawsze ćwiczono na fantomach. Dzisiaj to już przeszłość.

Obecnie naukę pierwszej pomocy zaczyna się od wczesnych lat życia. Już przedszkolaki zapamiętują numery alarmowe, w czym pomagają piosenki oraz książeczki. Uczą się również dzwonić po pomoc. W formie zabawy symulują rozmowę z dyspozytorem. Jest to niezwykle ważna umiejętność, zwłaszcza jeśli jest wykonywana w dużym stresie w momencie prawdziwego niebezpieczeństwa.

Potrzebne jest też uwrażliwianie dzieci na krzywdę innych ludzi. Od najmłodszych lat uczy się je, że powinny reagować, gdy widzą, że drugiemu człowiekowi dzieje się krzywda. Kształtowanie odpowiednich postaw społecznych jest zadaniem długotrwałym, które należy rozpocząć jak najwcześniej. Nie ma bowiem nic gorszego niż bierność. Czasem sekundy decydują o ludzkim życiu.

Mali superbohaterowie

O potrzebie ratowania ludzkiego życia trzeba mówić do wszystkich – i dorosłych, i dzieci. W Polsce ciągle wiele osób nie wie, jak pomagać i reagować, gdy drugiemu człowiekowi zagraża niebezpieczeństwo. Dlatego właśnie tak istotne są kampanie edukacyjne, które wspomagają poznawanie zasad udzielania pierwszej pomocy. Ich ambasadorami zostają często osoby znane. Na swoim przykładzie i poprzez włączanie się w różne działania pokazują, że pomagać może każdy, bez względu na wiek, płeć i miejsce zamieszkania.

Program „Mali Ratownicy” jest prowadzony przez markę Volkswagen. Jest realizowany przy współpracy z Fundacją Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. To właśnie tego rodzaju akcje pokazują, jak niewiele trzeba, by pomóc drugiemu człowiekowi. Pozwalają zrozumieć, że pomaganie to nasz moralny obowiązek, a umiejętności z tego zakresu mogą uratować czyjeś życie. W ramach szkoleń dzieci dowiadują się, w jaki sposób udzielać pomocy, kogo zaalarmować w pierwszej kolejności, na jaki numer zadzwonić oraz jak zadbać o swoje bezpieczeństwo w trudnej sytuacji. Celem programu jest dotarcie do jak największej liczby uczniów, by wykształcić w młodym pokoleniu pożądane postawy społeczne. Od początku 2017 roku do grona małych ratowników dołączyło ponad 3000 dzieci.

By dotrzeć do jak największej liczby osób, Instruktorzy Programu Edukacyjnego RUR (Ratujemy i Uczymy Ratować) przejechali flotą Volkswagena 19 573  km. Dzięki temu udało się przeszkolić 412 nauczycieli, którzy następnie przekazują wiedzę w swoich szkołach.

Akcje informacyjne prowadzone są również w okresie wakacji. O zasadach udzielania pierwszej pomocy najmłodsi i ich opiekunowie uczą się m.in. na plażach.

Dzieci nie boją się pomagać. Są bardzo empatyczne i chętne to współpracy. Właśnie te cechy warto wykorzystać, by nauczyć je reagowania i udzielania pomocy. Wiedzę przekazuje się im stopniowo. Przedszkolaki poznają ogólne zasady pierwszej pomocy w chwili zagrożenia, uczniowie są już bardziej otwarci na szczegóły. Reguły udzielania pierwszej pomocy ćwiczą w grupach, z wykorzystaniem fantomów i odpowiedniego sprzętu. To czyni lekcję bardziej interesującą, co daje nadzieję, że wiele informacji zostanie zapamiętanych.

Dzieci często marzą o tym, by zostać superbohaterem. Utożsamiają się z bajkowymi postaciami, które ratują innych i służą pomocą w chwili zagrożenia. To jednak świat fikcji, dlatego też warto rozmawiać z maluchem na temat reagowania na krzywdę innych w rzeczywistości. To umiejętność niezwykle potrzebna każdemu z nas.