Dzieci chcą znać zasady pierwszej pomocy i pomagać innym. Volkswagen zmienia ich w superbohaterów

Autor: Bartosz Rudzki | 21.09.2017

Jak wynika z badania Kantar TNS, 85 proc. rodziców uważa, że dzieci powinny znać zasady pierwszej pomocy, gdyż dzięki temu stają się samodzielne, sprawia im to radość i daje poczucie bezpieczeństwa oraz dumy. Jednocześnie wielu badanych przyznaje, że nie jest w stanie przekazać swojemu dziecku całej praktycznej wiedzy na ten ważny temat.

Tymczasem najmłodsi są bardzo chętni do zdobywania wiedzy – 97 proc. twierdzi, że umiejętność pomocy innym w razie zagrożenia jest im potrzebna. Dla 80 proc. dzieci w wieku 6–9 lat osoba, która pomaga innym i umie ich uratować, jest superbohaterem i wzorem do naśladowania.

Tezy te potwierdza popularność programów edukacyjnych, takich jak akcja ”Mali Ratownicy”, która jest realizowana przez markę Volkswagen we współpracy z Fundacją Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Tylko od początku 2017 roku wzięło w niej udział już blisko 4 500 dzieci.

Pierwsza pomoc to jedna z ważniejszych umiejętności w życiu, dlatego powinniśmy w tym zakresie edukować już najmłodszych.

– Uczenie dzieci od najwcześniejszych lat pierwszej pomocy to skarb. Nie tylko ze względu na ich bezpieczeństwo, ale także w odniesieniu do poczucia odpowiedzialności społecznej i wrażliwości. Dziecko, które potrafi pomóc, postrzega siebie jako osobę sprawczą, samodzielną, ważną dla innych, a w konsekwencji ważną też dla siebie. Doświadczenie z tym związane, czyli wdzięczność poszkodowanego, podziw innych, aprobata, zachwyt, tylko wzmacniają jego rozwijające się poczucie wartości. Dodatkowo wszystko to sprawia, że czuje się bezpiecznie w świecie, w którym żyje. Bezpiecznie nie dlatego, że chronią go inni, ale dlatego, że potrafi chronić się samo. Takie poczucie bezpieczeństwa jest ogromną psychologiczną zdobyczą – podkreśla psycholog dziecięca Małgorzata Ohme.

Kto nauczy moje dziecko pierwszej pomocy?

Szkoła? Rodzice? Telewizja? Celebryci? Skąd i od kogo dzieci powinny znać zasady bezpiecznego zachowania i pomocy innym? Z badania przeprowadzonego przez Kantar TNS na zlecenie marki Volkswagen wynika, że blisko 30 proc. rodziców nie jest w stanie przekazać dziecku całej praktycznej wiedzy na temat pierwszej pomocy. 67 proc. z nich uważa, że nie ma wystarczających kompetencji, zaś 58 proc. twierdzi, że jest to obowiązek szkoły.

Rzeczywiście – same dzieci przyznają, że o tym, jak pomóc drugiej osobie, dowiedziały się w szkole (52 proc.), w przedszkolu (36 proc.) oraz od rodziców (33 proc.). To jednak nie wystarczy! Umiejętność udzielania pierwszej pomocy powinna być taka jak umiejętność oddychania czy dodawania – każdy powinien ją mieć.

Właśnie dlatego Volkswagen wspólnie z Fundacją Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy stworzył program ”Mali Ratownicy”. Dzięki takim działaniom każde dziecko może zdobyć supermoc i dowiedzieć się, jak skutecznie udzielić pierwszej pomocy, kogo zawiadomić w sytuacji alarmowej, na jaki numer zadzwonić czy jak zadbać o swoje bezpieczeństwo w trudnej sytuacji.

– Od początku 2017 roku przeszkoliliśmy blisko 4 500 uczniów. Wszyscy otrzymali odpowiednie atrybuty superbohaterów: peleryny, koszulki, apteczki, a ich chęć zdobycia wiedzy została nagrodzona dyplomem. W dłuższej perspektywie chcemy, aby wszystkie dzieci w Polsce umiały udzielać pierwszej pomocy i z każdym dniem jesteśmy o krok bliżej na drodze do osiągnięcia tego celu – mówi Michał Szaniecki, Dyrektor Marketingu marki Volkswagen.

Powtarzaj, powtarzaj i… jeszcze raz powtarzaj

Z pierwszą pomocą jest jak z nauką języka obcego. Trzeba ją ćwiczyć i powtarzać, aby nie zapomnieć. – Wiedza na temat pierwszej pomocy, którą dostarczają dorośli, powinna być przez dziecko praktykowana, choćby w trakcie zabawy. (…) Ważne jest jej powtarzanie, by została zinternalizowana, by dziecko mogło z niej korzystać w swobodny sposób. Zwiększa to także szanse, że, w czasie realnego zagrożenia, zamiast wpadać w panikę lub bezradność, dziecko będzie w stanie zareagować. Tym skuteczniej, jeśli te czynności zostaną zautomatyzowane – tłumaczy M. Ohme.

W wakacje ”Mali Ratownicy” odwiedzili najpopularniejsze, nadmorskie miejscowości. Strefa Volkswagena pojawiła się na plaży w Kołobrzegu, Świnoujściu, Władysławowie i Darłowie, a także na Mazurach. W ramach letnich działań przeszkolonych zostało kilka tysięcy dzieci.

– Właśnie dlatego, że uczniowie są tak otwarci i chętni na zdobywanie tej najważniejszej, życiowej wiedzy, program ”Mali Ratownicy” jest wszędzie tam, gdzie są dzieci. W szkole, na plażach, w miastach. Z okazji Dnia Dziecka, ale też i rozpoczęcia roku szkolnego. Najmłodszym, którzy ukończyli nasze zajęcia, wręczamy zawsze materiały przygotowane przez instruktorów Programu Edukacyjnego Ratujemy i Uczymy Ratować. Dziecięce apteczki oraz komiksy pomagają najmłodszym utrwalać raz zdobytą wiedzę w formie zabawy – mówi Michał Szaniecki.

Być jak superbohater

Dla większości dzieci w wieku 6–9 lat (80 proc.) osoba, która pomaga innym i umie ich uratować, jest superbohaterem. – Jest to związane zapewne z przekazem bajek, w których główny bohater najczęściej wykorzystuje swoją siłę, by komuś pomóc, uratować kogoś. Prawie wszystkie badane dzieci deklarują, że chciałyby takie być. Nie bez powodu większość przedszkolaków na balu przebierańców zakłada strój Supermana. Osoba, która troszczy się o innych i umie ich ratować, jest w oczach dzieci odważna (99 proc.) oraz szczęśliwa, gdy pomaga (94 proc.) – zauważa Małgorzata Ohme.

Coraz częściej uważa się, że dziś młodzi ludzie nie mają autorytetów. Najnowsze badania jednak napawają optymizmem. Kiedy dla maluchów osoba, która pomaga innym, jest superbohaterem i wzorem do naśladowania, świadczy to o dużej empatii najmłodszych. Jeśli my, dorośli, wykonamy tę pracę i dołożymy starań, by przekazać dzieciom wiedzę z zakresu pierwszej pomocy, wszyscy będziemy żyć w bezpieczniejszym świecie.

 

****

Badanie Kantar TNS na zlecenie marki Volkswagen zrealizowane zostało w terminie od 29 czerwca do 7 lipca 2017  r., metodą CAWI, na próbie 300 dzieci w wieku 6–9 lat oraz ich rodziców.